Wysoka wrażliwość na drodze do świadomości

lip 14, 2022

Wysoka wrażliwość na drodze do świadomości, mutacja 2027 w Human Design wyjaśnia proces ewolucyjny człowieka i jego świadomości

Ludzie od zawsze czuli lęk w obliczu zmian i tego co inne, bądź nieznane. Nazywanie, uzasadnianie i tłumaczenie rzeczy jest jednym ze sposobów, które pozwalają nam czuć się pewniej i poruszać w obszarach, które są dla nas nowe. Nie zawsze jednak te uzasadnienia mają rzetelny fundament. Zwłaszcza w ostatnich czasach widać, że społeczeństwo często nadaje etykietki rzeczom, by uwolnić się od niepokoju związanego z brakiem zrozumienia i logicznego wytłumaczenia. Zamiast dokopać się do prawdziwej istoty rzeczy, dopasowuje się je do istniejącego obrazka. Albo czasem zamiata pod dywan. Tak robi się między innymi z wieloma faktami historycznymi czy badaniami na temat nas ludzi i działania wszechświata, które coraz mocniej zaprzeczają obecnie panującym paradygmatom. Tą samą historię spotkała popularna dzisiaj wysoka wrażliwość.

Wysoka wrażliwość okiem współczesnych specjalistów

Wysoka wrażliwość jest dzisiaj wzniesiona niemalże do rangi choroby. Określana jest jako wyjątkowe cechy jednostki o niezwykle empatycznym usposobieniu oraz wrażliwości. Według specjalistów takie osoby czują więcej niż przeciętni ludzie, mają umiejętność współczucia na głębokim poziomie i większą skłonność oraz chęć pomocy innym. Charakteryzują się wrażliwością na siebie, innych oraz na wszelkie bodźce zewnętrzne – fizyczne, psychiczne i emocjonalne. W sieci można znaleźć nawet określenia, że osobą wysoko wrażliwą nie można się stać, bo to jedna z tych cech, z którymi trzeba się urodzić.

Szczerze powiem, że ciężko było mi przebrnąć przez te wszystkie treści, które przejrzałam na potrzeby tego artykułu. Moja wewnętrzna wrażliwość nie mogła znieść określeń wobec osób WWO: ‚wyjątkowa cecha’, ‚bardziej niż przeciętny’, ‚czują bardziej’, ‚czują głębiej’ itd. Bo jedyne co czuję to kolejny schemat porównywania się do innych i tworzenie relacji lepszy-gorszy. Ale nie tylko, bo dostrzegam w tym kolejną próbę racjonalnego wytłumaczenia czegoś, co jest nowe i czego nie rozumiemy oraz jednoczesne wrzucanie ludzi w kolejną iluzję umysłu. A tak naprawdę ma to zupełnie inne źródło i wyjaśnienie, które leży u podstaw ewolucji.

Wysoka wrażliwość a mutacja Splotu Słonecznego

Tak, zgadzam się, że wysoka wrażliwość jest unikalną cechą jednostki. Ale nie zgadzam się z tym, że jest unikalną cechą wyjątkowych jednostek. Bo jest to aspekt każdego człowieka, ponieważ wszyscy jesteśmy w procesie globalnej mutacji, która dzieje się w obszarze Splotu Słonecznego. Oczywiście, każdy z nas ma swoją własną ścieżkę i doświadcza tego w różnym spektrum i w różnym czasie. Ale ten potencjał większej wrażliwości znajduje się w każdym człowieku.

To w jaki sposób tego doświadczamy, zależne jest od wielu czynników, między innymi indywidualnego projektu architektury poznawczej w Human Design, ale też stanu naszej samoświadomości, otwartości na odczuwanie oraz postępu w procesie dekondycjonowania. Co to znaczy? Że im mniej działamy z pozycji programów, schematów i zewnętrznych przekonań, a bardziej żyjemy w zgodzie z naszą prawdziwą naturą, tym większe otwiera się przed nami pole percepcyjnego przetwarzania rzeczywistości. I to nie tylko poprzez podstawowe zmysły, które znamy – takie jak wzrok, smak, zapach, węch czy dotyk, ale także te przestrzenie, które przyszły wraz z trwającą mutacją Splotu Słonecznego.

Trzy ośrodki świadomości

W tym artykule nie będę zagłębiać się w samą mechanikę i źródło mutacji, więcej o tym możesz znaleźć w artykule ‚Globalny Program Świadomości i Mutacja 2027’. Tutaj chciałabym zająć się tym, co dzieje się w efekcie tych zmian w obszarze naszej percepcji. Ale zacznę od narysowania szerszego obrazka odnośnie procesu ewolucji człowieka, a w zasadzie ewolucji jego świadomości.

Centrum Śledziony – świadomość związana z przetrwaniem

Nasi praprzodkowie żyjący w okresie plejstocenu, byli ludźmi 5-centrowymi, którzy posiadali jeden ośrodek świadomości – Centrum Śledziony. To najstarsze centrum, które jest integralnym i jednym z najważniejszych ośrodków w każdym następnym modelu człowieka, także w naszej konstrukcji, ludzi 9-centrowych. (Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: Nowa forma, nowe życie – binarna świadomość człowieka 9-centrowego) Centrum Śledziony jest odpowiedzialne za zdrowie, dobre samopoczucie i bezpieczeństwo, ale także bezpośrednio za nasze życie. To ośrodek, w którym operuje nasza intuicja i instynkt, które opierają się na naszych podstawowych zmysłach – węchu, smaku i słuchu.

Dla ludzi prehistorycznych był to system alarmowy, który zapewniał im przetrwanie – pozwalał zareagować, gdy zbliżał się drapieżnik lub pomagał w znalezieniu lub wytropieniu pożywienia. Dziś wiadomo, że nie musimy już uciekać przed dziką zwierzyną i walczyć o przetrwanie, choć niestety czasem nadal tak się zachowujemy. Dlaczego? Bo Centrum Śledziony cały czas operuje na tym samym mechanizmie lęku i odpala w nas tryb walka i ucieczka. Jednak naszym zadaniem w tych czasach jest właściwe identyfikowanie lęków, by wyjść z najniższych instynktów i zintegrować je na wyższym poziomie. Ale to już inny temat, w który nie będziemy się tutaj zagłębiać.

Trzy centra świadomości w Human Design

Centrum Ajna – świadomość umysłowa i procesy analityczne

Następnie na świecie pojawił się człowiek 7-centrowy, tak zwany Homo Sapiens. Człowiek z niezwykle rozwiniętym umysłem, który pozwolił na niesamowity rozwój gatunku. To te zmiany doprowadziły nas do miejsca, w którym jesteśmy obecnie. Pojawiło się myślenie analityczne, rozumowanie, nowy poziom komunikacji, a z tym odkrycia, wynalazki, nauka i stworzenie środowiska kolektywu. To wszystko mogło mieć miejsce, dzięki pojawieniu się drugiego ośrodka świadomości – Centrum Ajna, które odpowiedzialne jest za wszelkie procesy umysłowe. Otworzyła się nowa przestrzeń do przyjmowania i przetwarzania informacji ze środowiska zewnętrznego.

Oczywiście i ten okres miał swoje ciemne strony, których skutki odczuwamy do dzisiaj. Mutacja nigdy nie jest ani dobra, ani zła. Ona po prostu jest, wraz ze wszystkimi jej przejawami. Homo Sapiens było odpowiedzialne za ewolucyjny rozwój Centrum Ajna, czyli analitycznego umysłu, a jednocześnie w tamtym okresie był to ich zarówno autorytet zewnętrzny jak i wewnętrzny. Co to znaczy? Że umysł służył zarówno do komunikacji i zewnętrznej ekspresji, jak i do podejmowania decyzji. A jak pewnie wiesz, umysł nie jest w stanie wiedzieć, co jest dla nas właściwe, ponieważ jego zadaniem jest przetwarzanie, zapisywanie, sortowanie informacji oraz dzielenie rzeczy na te i tamte. Dlatego oprócz niesamowitego rozwoju i postępu, na świecie pojawiło się wiele cierpienia, walki, zaburzeń równowagi na wielu poziomach oraz stworzone zostały strategiczne wzorce życia. Ale taka była ich droga.

Centrum Splotu Słonecznego – świadomość emocjonalna

To była ich droga, ponieważ od 1781 roku przeszliśmy do nowego etapu ewolucji i formy człowieka 9-centrowego. Formy, w której przede wszystkim zmieniła się mechanika podejmowania decyzji, która operuje znów, jak u ludzi 5-centrowych, na sensoryce ciała. Oczywiście jesteśmy w innym punkcie na spirali ewolucji, więc od tamtego czasu zmieniło się wiele i nasze ciała mają nam do zaoferowania o wiele więcej. Jeśli znasz już trochę Human Design, wiesz, że dzisiaj każdy z nas ma swój unikalny Autorytet osobisty (więcej na temat Autorytetu znajdziesz w artykule: Jak podejmować właściwe decyzje? Autorytet w Human Design).

To, co istotne w zakresie ewolucji świadomości to pojawił się zupełnie nowy ośrodek świadomości, który zlokalizowany jest w Centrum Splotu Słonecznego. Świadomość emocjonalna jest dla nas materią, którą dopiero poznajemy i myślę, że wielu z nas nie do końca rozumie czym jest, bo definiuje to i rozumuje poprzez umysł – poprzednie centrum analitycznego przetwarzania rzeczywistości. A cóż, tego niestety nie da się objąć rozumem. Dokładnie tak samo jak intuicji czy instynktu, które są zupełnie nieracjonalnymi przeczuciami w ciele, które często zagłuszane są przez dominujący wciąż głos głowy. Mutacja Splotu Słonecznego pozwala nam na przyjmowanie większej ilości bardziej subtelnych informacji z otoczenia, takich jak wibracje i spektrum fal, które nie były dostępne dla wcześniejszych ludzi.

Tak naprawdę nie jesteśmy jeszcze w punkcie docelowym. My jesteśmy nośnikami mutacji. Formą przejściową, która przeciera szlaki do nowego. To właśnie teraz dzieją się zmiany, które powoli otwierają przed ludźmi zupełnie nowy obszar przyjmowania i przetwarzania informacji z otoczenia. I to jest właśnie to, co odczuwamy i co odkrywamy w sobie dzień po dniu. Bo im bliżej jesteśmy punktu kulminacyjnego, który będzie miał miejsce w 2027, tym odsłania się przed nami większe spektrum możliwości doświadczania świata na zupełnie innych poziomach.

Wrażliwość w czasach mutacji

Jak ma się do tego wysoka wrażliwość? W obszarze Centrum Splotu Słonecznego nie chodzi o same emocje, nastroje, pasje i pragnienia. Jest on także powiązany z jedzeniem, dotykiem, akustyką, wibracjami czy spektrum fal. Ale to znów mocne uproszczenie. Ogólnie kryje się tu potencjał bardzo dużej receptywności i odbierania danych ze środowiska zewnętrznego na zupełnie innych częstotliwościach i w zupełnie inny sposób.

Jeśli popatrzymy sobie na pewne zmiany, które dzieją się na przestrzeni ostatnich lat, możemy zobaczyć wpływ mutacji na zachowania, trendy i kierunki społeczeństwa. Większe zainteresowanie eksploracją światem wewnętrznym, duchowością, ale też skierowanie w stronę natury, ruchy slow life, ekspansja rynku kosmetyków naturalnych, ubrań z naturalnych tkanin, zmniejszenie podaży mięsa w diecie, wegetarianizm i weganizm. Ale nie tylko. Dla kogoś mogą wydawać się to przypadkowe, chwilowe trendy, ale to wszystko powiązane jest z mutacją ośrodka świadomości emocjonalnej i tego dokąd zmierzamy.

Mutacja Splotu Słonecznego i aktywacje, które biorą w niej udział - system Human Design

Mutacja pod lupą

Obecna mutacja dzieje się za sprawą bramki 55, która zlokalizowana jest w Splocie Słonecznym. Brama Obfitości otwiera przed nami możliwość eksploracji naszego ducha i dokopania się do obfitości, która jest w nas. Na poziomie biochemicznym ciała jest ona związana z histydyną. Oczywiście mutacja nigdy nie dotyczy jedynie punktowego obszaru, tylko wpływa na cały organizm. W tym wypadku szczególnie rzutuje na bramkę 49, która powiązana jest z tym samym kodonem DNA i cały kanał 19-49 – kanał Syntezy. To jakość powiązana z wrażliwością, fizycznym i emocjonalnym dotykiem, ale także tworząca połączenie ludzi ze światem zwierząt. Zmiany w tym obrębie wpływają między innymi na biochemię ciała w zakresie trawienia produktów odzwierzęcych, a w zasadzie ich coraz mniejszej tolerancji – mięso czy mleko oraz na strukturę skóry na poziomie fizycznym.

Mutacja w bramie 55 wpływa też na bramkę 59, która powiązana jest z naszą płodnością. Stąd coraz głośniej mówi się o problemie niepłodności, większych trudnościach z naturalnym zajściem w ciążę i zainteresowanie alternatywnymi sposobami, takimi jak in vitro. Mutacja w Splocie Słonecznym wpływa także na bramkę 4, zlokalizowaną w korze nowej mózgu. Półproduktem mutacji jest też między innymi gwałtowny wzrost zachorowalności na raka prostaty u mężczyzn oraz częstotliwości występowania autyzmu u dzieci – wzrost aż o 241% w stosunku 2000 roku.

Z każdym dniem, zarówno globalnie, jak i personalnie, nasza świadomość się zmienia, a wraz z nią zachodzą wielkie zmiany w naszym ciele. A w zasadzie powinnam powiedzieć inaczej. To zmiana biochemii naszego ciała otwiera nam drogę do wyższej świadomości. Chociaż już nie wiem, co było pierwsze, jajko czy kura. Według mnie wszystko działa na zasadzie fizyki kwantowej, czyli jedno jest zależne od drugiego i jedno wynika z drugiego. W każdym razie, mutacji podlega nasze ciało fizyczne, a wraz z tym nasza świadomość ma możliwość wejścia na zupełnie nowe, nieznane nam wcześniej przestrzenie. Dobrze jest patrzeć na mutację z szerszej perspektywy, by zrozumieć kontekst globalny. I tak, ma ona swoje blaski i cienie. W ujęciu osobistym, to, czy mamy dostęp do tych nowych obszarów świadomości, zależy już od naszego połączenia z ciałem, samopoznania i otwarcia się na eksplorację tych przestrzeni.

Eksploracja świadomości emocjonalnej

Jesteśmy formą przejściową, której zadaniem jest transmisja mutacji i zbudowanie fundamentu w zakresie nowej świadomości emocjonalnej i duchowej. Stąd tak duże zainteresowanie tymi obszarami w obecnym społeczeństwie. Życie na różne sposoby prowokuje nas do zajrzenia w siebie i zgłębiania swojego wewnętrznego świata. Splot Słoneczny w naszej konstrukcji człowieka 9-centrowego jest jednocześnie ośrodkiem świadomości, jak i centrum motorycznym, które generuje stale zmieniającą się falę emocji. (Więcej na temat ścieżki doświadczalnej człowieka i jej zmiany w obliczu mutacji znajdziesz w artykule: ’Ścieżka doświadczalna człowieka i jej zmiana w związku z mutacją Splotu Słonecznego.’) To ona otwiera nas i niejako naturalnie popycha do eksploracji naszego świata emocji, by pomóc nam dostrzec głębię i obfitość, która jest naturą naszego ducha. Prowadzi nas do zrozumienia, że nie musimy o nic walczyć i ze sobą rywalizować. Stara się pokazać nam to kim jesteśmy i że nasze zdolności kreacji są nieograniczone. Wszystko jest tylko kwestią przeniesienia tego, co jest w nas, na płaszczyznę życia. A to oczywiście umożliwia nam działanie zgodnie ze swoją Strategią i Autorytetem.

Im bardziej zagłębiamy się w siebie i wyrównujemy się w swojej prawdziwej naturze, tym nasza wrażliwość staje się większa. Zaczynamy coraz bardziej odczuwać co nam służy, a co nie. Zaczynamy eliminować rzeczy, z którymi nie jest już nam po drodze i coraz bardziej wyrównujemy się w tym, co nad karmi i odżywia. To naturalne, ponieważ wcześniej przez brak uważności na ciało i brak właściwej perspektywy z poziomu umysłu, który zawalony jest programami, nie jesteśmy w stanie odbierać tych informacji. Im bardziej oczyszcza się nasz umysł, tym bardziej subtelne niuanse docierają do naszej świadomości i jesteśmy w stanie je wyłapać, odczytać i na nie reagować.

Ścieżka do obfitości ducha

Jakość bramki 55 zwraca też uwagę na aspekt obfitości, która przejawia się we wszystkim. W całym spektrum emocji od wzlotów po spadki, w całej gamie doświadczeń, od tych radosnych i wnoszących, po trudne i niekomfortowe. Żyjemy w świecie niesamowitej różnorodności i kontrastów. Każda ekspresja życia na naszej ścieżce, wnosi wyjątkową wartość. Nie ma czegoś takiego jak złe i dobre – to materia naszego umysłu. Rzeczy po prostu są. I gdy żyjemy w zgodzie ze swoją naturą jesteśmy w stanie dostrzec piękno dosłownie we wszystkim. Każda emocja daje nam inne spojrzenie na siebie, sprawy i życie. A każde doświadczenie, choćby najbardziej wymagające, buduje w nas coraz większą stabilność, mądrość i wewnętrzną równowagę. I to właśnie tam prowadzi nas mutacja. Pozwala nam dokopać się do odkrycia i zrozumienia swojej prawdziwej natury, która wykracza daleko poza materię. Ale jednocześnie otwiera nam możliwość eksploracji nowych poziomów świadomości i życia w większym wyrównaniu ze sobą. A co za tym idzie czerpania większej radości z życia.

Dlaczego wysoka wrażliwość może stanąć na drodze do świadomości?

Nasz umysł działa jak dobra mama – zawsze stara się nas uchronić od złego. Oczywiście od tego, co on potencjalnie uważa za niedobre. A dla niego nowe i nieznane równa się złe. Zawsze próbuje nas trzymać w pewnych ramach, które są dla niego znajome i tworzą cieplutką strefę komfortu. Myślę, że każdy z nas dobrze to zna i wie, ile wewnętrznej gimnastyki wymaga wyjście z ogólnie przyjętych i wyuczonych schematów. Po drodze trzeba zmierzyć się lękiem, niepokojem i niepewnością. Takie rzucenie się na nieznaną wodę, wymaga odwagi. A nasz umysł tylko czeka i kombinuje, jak tu rzucić nam koło ratunkowe, którego możemy się złapać, by on poczuł się lepiej. Bo prawda jest taka, że jemu nie chodzi o nas, tylko o jego własny komfort. Takimi kołami ratunkowymi są między innymi etykietki, takie jak na przykład wysoka wrażliwość.

Kiedy określasz się mianem osoby wysoko wrażliwej, możesz zacząć tym określeniem uzasadniać swoje emocje, pozostawiając je bez konfrontacji i rozwiązania. ‚Nie mogę nic na to poradzić – jestem wysoko wrażliwa.’ A może po prostu uciekasz od dyskomfortu, który jest elementem Twojego procesu wzrostu i osiągania inteligencji emocjonalnej? ‚Jestem BARDZIEJ wrażliwa od innych.’ A na jakiej podstawie to stwierdzasz i dlaczego porównujesz się do innych?

Nikt z nas nie wie, co kryje się w drugiej osobie, co przeżywa i z czym mierzy się w środku. To, że po kimś nie widać, że pewne rzeczy go dotykają, to nie znaczy, że nic nie czuje. Przeciwnie. Może właśnie czuć bardzo dużo. Ale jednocześnie osiągnął niesamowitą świadomość emocjonalną i wie, że to co na zewnątrz nie musi zaburzać jego wewnętrznego świata. I jednocześnie nie musi poddawać się emocjom i działać pod ich wpływem. Ma zbudowaną wyspę stabilności, na której może się oprzeć, ale to nie znaczy, że niczego nie przeżywa. Tę równowagę i stabilność, można osiągnąć tylko poprzez wchodzenie w często niewygodne stany, a nie zasłanianie się etykietkami umysłu. Przez pozwolenie sobie na ich bycie, doświadczenie i wyciągnięcie z nich życiowej mądrości. Tak właśnie buduje się inteligencję emocjonalną.

Świadomość a wrażliwość na bodźce zewnętrzne

Oczywiście nie chodzi o to, by wystawiać się na czynniki, które nam nie służą. ‚Jestem osobą wysoko wrażliwą i nie jestem w stanie chodzić na głośne, zatłoczone imprezy.’ A może po prostu Twoje ciało wskazuje Ci, że takie miejsca już mu nie służą? Nasze ciała wiedzą o wiele więcej od nas i przyjmują o wiele większe spektrum informacji, niż jesteśmy w stanie to objąć rozumem. Więc jeśli Twoje ciało sygnalizuje, że coś mu nie odpowiada, to po prostu to zidentyfikuj i wyeliminuj ze swojego życia. Oczywiście tu często pojawia się dylemat pomiędzy umysłem, a ciałem. Bo czasem wydaje nam się, że czegoś chcemy czy musimy, a nasze ciało mówi stanowcze nie. No bo jak przecież nie wyjść ze znajomymi na piwo? Ale może warto posłuchać swojego ciała, jeśli po takim wypadzie potrzebujesz parę dni, żeby dojść do siebie.

Emocje są nośnikiem informacji. Informacji, których eksploracji dopiero się uczymy. Nasze ciało staje się coraz bardziej wrażliwe, by dać nam narzędzia do połączenia się z tym, co jest dobre dla naszej unikalnej natury. A jednocześnie z tym, co pozwala nam odsłonić swój pełen potencjał i zamanifestować go na płaszczyźnie życia. Praktycznie wszystko co przeczytałam w teście dr Elaine Aron, który pozwala na określenie czy jesteś osobą o wysokiej wrażliwości, wynika z projektu Human Design. Więc nie ma w tym żadnych cech unikalnej jednostki. To jest po prostu mutacja. Mutacja, która dotyczy wszystkich. A unikalność jest cechą każdej jednostki.

Ale zgodzę się z tym, że im więcej mówimy o emocjach, tym większą uwagę społeczeństwa kieruje się na ten obszar. Więc może wysoka wrażliwość jest drogą i kluczem do otwarcia ludzi na eksplorację świadomości emocjonalnej. Dobrze tylko mieć uważność na to, by nie wpaść w kolejną pułapkę umysłu. By nie zasłaniać się, nie usprawiedliwiać lub nie porównywać z innymi używając etykietek.

Z moich osobistych obserwacji

Od momentu wejścia na ścieżkę eksploracji świadomości, przede wszystkim od czasu wejścia w Eksperyment Human Design, w moim życiu i doświadczaniu życia zmieniło się bardzo dużo. Każdy krok w samoświadomość otwiera przede mną dostęp do nowej porcji subtelnych informacji. A co za tym idzie powolnego wyrównywania się i eliminacji tego, co mi nie służy. Zaczęło się od prostych rzeczy związanych z ciałem. Wrażliwość na sztuczne domieszki w materiałach, tekstury, barwniki, metki. Później chemia w kosmetykach i reakcje alergiczne skóry. Nadwrażliwość na intensywne zapachy, dźwięki, światło. Coraz większe nietolerancje pokarmowe, które wykluczyły z mojej diety produkty przetworzone i prawie całkowicie odzwierzęce. Reakcje alergiczne na wysokoprocentowe alkohole i odczuwalne obciążenie organizmu toksynami. I to nie jest tak, że te decyzje zostały podjęte z poziomu głowy. To ciało pokazywało mi, co mu nie służy i prosiło o eliminację. Tylko od nas zależy czy mamy uważność, by wyłapać tą komunikację, powiązać fakty, usłyszeć jego głos i wdrożyć zmiany.

Podobnie jeśli chodzi o codzienne życie – unikam miejsc zatłoczonych, nie chodzę do galerii, nie mam telewizji, nie słucham radia, podchodzę selektywnie do wyboru muzyki, miejsc, w które się udaje i ludzi. Mam już nie tylko świadomość, ale także czuję, jak wszystko oddziałuje na mnie na wielu poziomach. I większość z tych rzeczy dzieje się poza analitycznym umysłem i zasięgiem wzroku. Ale to, że czegoś nie widać, nie oznacza, że to nie istnieje. Im bardziej wchodzisz w siebie, tym zaczynasz czuć więcej na poziomach, których nie da się zobaczyć, objąć rozumiem i wytłumaczyć. Wiem, że wszyscy ludzie tego doświadczają. Ale nie wszyscy eksplorują to w sposób świadomy. Nie wszyscy to akceptują i dopuszczają do siebie, wciąż szukając racjonalnych wytłumaczeń na poziomie umysłu.

Dlaczego Human Design dopiero 210 lat po zmianie?

Jedna z kwestii, która swego czasu bardzo mnie zastanawiała, to dlaczego Human Design pojawił się w zbiorowej świadomości dopiero w latach 90’ XX wieku, skoro zmiana ewolucyjna na człowieka 9-centrowego nastąpiła w 1781 roku. To ponad 200 lat później. Dlaczego dopiero po takim czasie dostaliśmy dostęp do tak potężnego narzędzia, które pomaga nam odkryć siebie? Zrozumienie przyszło właśnie z z tematem zmieniającej się wrażliwości i świadomości emocjonalnej.

Jak pisałam już wcześniej, mutacja nigdy nie jest jednorazowym wydarzeniem, tylko procesem, który jest rozłożony w czasie. Jeśli mówimy o fizycznych zmianach w ciele człowieka, ale też ewolucji jego świadomości, to rozkłada się to na znacznej linii czasu. Gdyby w 1781 roku ludzie otrzymali dostęp do Human Design, nie byliby w stanie nic z tym zrobić. Dlaczego? Nie dlatego, że by tego nie zrozumieli. Tylko dlatego, że ich ciała nie były jeszcze gotowe na wdrożenie tego w życie. Możesz nie mieć świadomości, ale kiedy wchodzisz w swój Eksperyment Human Design, korzystasz z możliwości, jakie dała Ci mutacja Splotu Słonecznego. To dzięki odbieraniu i przetwarzaniu subtelnych wibracji otoczenia, jesteś w stanie odróżnić to, co jest Twoje, a co nie.

Każdy z nas jest w stanie odczuwać energię innych ludzi i ich różne wibracje. Ale nie tylko, jesteśmy w stanie rozróżnić częstotliwości różnych ośrodków wewnątrz swojego ciała. I to nie było wcześniej dostępne. Dlatego właśnie system Human Design pojawił się, gdy nasze ciała były już gotowe, by umożliwić nam tę eksplorację i wcielenie tej wiedzy w życie. A w efekcie pozwala nam na rozpoznanie, poprawną identyfikację i uwolnienie się od tego, co nie jest nasze, odsłaniając swój prawdziwy potencjał. Uczy nas poruszania się w obszarach energii, która wciąż oddziałuje na nas w różnych formach i na wielu poziomach.

Ten artykuł jest zebraniem moich refleksji z ostatniego roku moich eksploracji. Czuję w sobie głęboką satysfakcję, że w końcu udało mi się to zebrać w spójną całość. Mam nadzieję, że ta podróż była dla Ciebie interesująca i wartościowa. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoimi odczuciami lub doświadczeniami, tutaj lub na Instagramie.

  Alexandra Czerwińska

Czytaj więcej

Pułapki naszego umysłu – duchowość przez duże 'D’

Pułapki naszego umysłu – duchowość przez duże 'D’

Nowa Era otworzyła nowe spojrzenia na duchowość. Coraz więcej ludzi szuka odpowiedzi i rozwiązań, wchodząc w różne systemy. Jednak nie każda ścieżka prowadzi do faktycznej transformacji. Często to tylko kolejna iluzja umysłu.

2 komentarze

  1. Aneta

    Właśnie przeczytałam z zapartym tchem i jestem głęboko poruszona, choć to ostatnio mój normalny stan 🙂
    Olu bardzo dziękuję za ten artykuł, bo pokazał mi szerszą perspektywę wysokiej wrażliwości. Rzucił nowe światło na zachowania mojego syna oraz moje ostatnie trudności w przyjmowaniu jedzenia. Produkty, które do tej pory mi smakowały i dobrze je przyswajałam, teraz mnie odpychają, choć już od dłuższego czasu staram się zdrowo odżywiać. Mój synek ma podobnie, choć on ciągle sięga po to samo, ale narzeka na ból brzucha. Czuję, że to co do tej pory jedliśmy, już nam nie służy. Mąż właściwie ma podobnie. Podobnie dzieje się w sferze emocjonalnej w naszej rodzinie. W moich innych relacjach jet tak samo. Czuję tą mutację i fizycznie i mentalnie. Trudne to i jednocześnie ciekawe, czuję się trochę jakbym nastawiała sobie kości na nowo. Kręci mi się mentalnie w głowie i nie wiem jeszcze za bardzo jak się poruszać. Jest ciekawie 🙂 I nie odczuwam lęku, a raczej zaufanie, że dzieje się dokładnie to co jest potrzebne.
    Raz jeszcze dziękuję!

    Odpowiedz
    • Aleksandra Czerwińska

      Tak się cieszę! Tak, to ciekawe, bo w tym wszystkim, co się dzieje, jest swego rodzaju ekscytacja. Gdy zaczynamy przyglądać się rzeczom, zamiast w nie nurkować, wszystko nagle wygląda zupełnie inaczej. Zaczyna być ciekawe i fascynujące. Wtedy też możemy też w spokoju i zaufaniu po prostu za tym płynąć. Ta wrażliwość nie jest dla nas żadnym przekleństwem, tylko niesamowitą możliwością do wykluczenia z życia tego, co po prostu nie pasuje do naszej indywidualnej natury. W końcu możemy po prostu zacząć być Sobą.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.